Obywatele stracili możliwości decydowania, kto po ich śmierci uzyska dane o ich stanie zdrowia

Young woman doctor holding a tablet pc .

Dotychczas tajemnica lekarska chroniła dane o stanie zdrowia pacjenta również po jego śmieci.  Informacje o nich zyskać mogli tylko ci, których upoważnił on do tego za życia. Mogło to prowadzić do sytuacji, w których z powodu niefrasobliwości zmarłego, jego rodzina nie miała podstawy do uzyskania informacji o jego zdrowiu od lekarza. Tworzyło to istotny problem społeczny, gdyż takie dane są często potrzebne najbliższym do podjęcia czynności prawnych związanych ze śmiercią członka ich rodziny.

Nowelizacje ustaw o prawach pacjenta i zawodzie lekarza dokonały skrajnego odwrócenia tej sytuacji. Od teraz małżonek, krewni lub powinowaci do drugiego stopnia pokrewieństwa, przedstawiciele ustawowi, osoby pozostające we wspólnym pożyciu i osoby wskazane przez pacjenta, są dysponentami tych danych osobowych Sam pacjent nie ma środków by sprzeciwić się temu za życia. Ustawy stworzyły konstrukcję, według której oświadczenie jednej z wymienionych osób, zwalnia z tajemnicy lekarskiej.

Jedynym ograniczeniem tego stanu, jest możliwość wyrażenia sprzeciwu przez inną spośród osób z tego katalogu. Konstrukcja ta budzi ogromne wątpliwości co do jej praktycznego zastosowania. Nie jest pewnym, czy przepis należy interpretować tak, że każdej spośród osób należy dać szansę sprzeciwu, czy też nie ma konieczności takiego zabiegu. Obydwie opcje rodzą znaczne problemy. Jeśli nie trzeba dać wszystkim szansy na sprzeciw, pozostanie ona często tylko teoretyczna. Jeśli zaś należy każdemu dać czas na sprzeciw, szeroki katalog uprawnionych paraliżować będzie praktyczne zastosowanie nowego prawa.

W nowej reformie nie wzięto pod uwagę prawa obywatela do ochrony swojej sfery prywatności. Z pewnością istnieją sytuacje, gdy zgoda pacjenta nie powinna być warunkiem udzielenia informacji o jego zdrowiu. Jednakże sprawienie, że nie ma on możliwości wpływu na proces uchylania tajemnicy lekarskiej go dotyczącej, jest zbyt silną ingerencją państwa.

Źródło: Grzegorz Sibiga, Po śmierci pacjenta nie ma już żadnych tajemnic, Rzeczpospolita 11 sierpnia 2016-08-19

About Redakcja 310 Articles
Omni Modo to po łacinie „na każdy sposób”. Nazwa naszej firmy to nie przypadek. Na każdy sposób chcemy bowiem pokazywać klientom nasze doświadczenie, profesjonalizm i sukcesy w dziedzinie ochrony danych osobowych.