Monitoring – czy konieczna ustawa? Przykłady praktyczne w oparciu o doświadczenia niemieckie

Nowe ustawy a nasza prywatność

 Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (dalej: GIODO lub Generalny Inspektor) – dr Wojciech Wiewiórowski od dłuższego czasu wskazuje na konieczność uregulowania kwestii stosowania monitoringu wizyjnego w odrębnym akcie prawnym. Szczegółowych przepisów oczekują również administratorzy danych osobowych, praktycy -zajmujący się ogólnie pojętą tematyką ochrony prywatności oraz przede wszystkim zainteresowani tj. sami „podglądani”. Według GIODO powodem stworzenia nowej ustawy miałby być brak informacji w przepisach prawa na temat tego, kto i w jaki sposób może monitorować oraz jakie są prawa podmiotu danych. Ponadto brak jest kontroli nad tym, w jaki sposób są wykorzystywane dane z monitoringu. Zamierzeniem Generalnego Inspektora jest określenie w odrębnej ustawie miejsca i okoliczności, w jakich stosowanie monitoringu jest dopuszczalne, jak również praw i obowiązków podmiotu prowadzącego monitoring oraz zasad dotyczących wykorzystywania zebranych w ten sposób danych. GIODO przyznaje również, iż zastosowanie do wideo-nadzoru ustawy o ochronie danych osobowych w pełnym jej wymiarze prowadziłoby do sytuacji absurdalnych1].

Czy jednak enumeratywne określenie zasad monitoringu w jednej ustawie, przy obecnym rozwoju technologicznym, jest możliwe i czy odrębna ustawa jest rzeczywiście niezbędna? Ciekawym przykładem są tutaj Niemcy. W Republice Federalnej brak jednej ustawy, która w sposób kompletny regulowałaby monitoring wizyjny. W federalnej ustawie o ochronie danych osobowych (Bundesdatenschutzgesetz – dalej BDSG) znajdują się pojedyncze przepisy o zasadach przetwarzania danych osobowych podczas monitoringu. Ponadto ustawy na poziomie krajów związkowych oraz przepisy administracyjne regulują monitoring stosowany przez organy publiczne. Trwają również intensywne prace nad ustawą o ochronie danych osobowych w stosunkach pracowniczych, w której mają być uregulowane kwestie monitoringu pracowników w różnych jego postaciach tj. nagrania kamer, podsłuchiwanie pracowników call – center, możliwość kontrolowania mailowej skrzynki służbowej, czy też aktywności pracownika w sieci Internet2].

Każdy kto jest zainteresowany w podglądaniu innych i utrwalaniu ich wizerunku, niezależnie od przyczyn tego zainteresowania, musi sprostać wymogom szeregu przepisów prawa. Ogólne przepisy o ochronie prywatności tj. art. 2 ust. 1 w związku z art. 1 ust. 1 ustawy zasadniczej (das Grundgesetz – dalej GG) znajdują zastosowanie tylko w stosunku do żyjących osób fizycznych. Osoby zmarłe nie są chronione przepisami o ochronie prywatności. Szczególne przepisy prawa nie mają również zastosowania, gdy sfotografowane osoby pozostają nierozpoznawalne tj. z uwagi na specyficzny strój np. czador, bądź też użyto środków do maskowania rozpoznawalności osób.

Od dawna powszechnie uznawane są: „prawo do własnego wizerunku” oraz „prawo do własnego słowa”. Na tych prawach podstawowych zasadzają się przepisy o ochronie danych osobowych, obejmujące swoim zakresem monitoring.

Ustawa o ochronie danych osobowych jest stosunkowo nowa również w Niemczech. Wcześniej brak było normy prawnej regulującej prawo do ochrony słowa wypowiedzianego publicznie. Istniały natomiast przepisy regulujące tajemnicę korespondencji, miru domowego, jak również tajemnice wynikające z prawa telekomunikacyjnego. Do 23 maja 2001 roku brak było nowoczesnych uregulowań prawnych w kwestii monitoringu na płaszczyźnie prywatnej. Jedynie poszczególne aspekty zostały ujęte w różnorodnych przepisach prawa np. w § 22 ff ustawy o własności intelektualnej (das Kunsturhebergesetz – KUG) z roku 1907. Zgodnie z tym przepisem dopuszczalne jest rozpowszechnianie obrazów tylko za zgodą osoby sfotografowanej, za wyjątkiem obrazów:

  • ·         historycznych
  • ·         w których osoby znajdują się jedynie w tle tj. nie są przedmiotem obrazu
  • ·         z zebrań, w których brały udział sfotografowane osoby
  • ·         sporządzonych dla celów artystycznych.

Kto niezgodnie z powyższymi regułami rozpowszechni obraz może na wniosek osoby poszkodowanej zgodnie z § 24 KUG zostać pociągnięty do odpowiedzialności3].

Ponadto na podstawie § 823 prawa cywilnego (das Bundesgesetzbuch – dalej BGB) osoba, której prawo do wizerunku zostało naruszone może żądać naprawienia szkody. Przy szczególnie ciężkich naruszeniach w grę wchodzi zadośćuczynienie za uszczerbek na podstawie § 847 BGB. Zaś zgodnie z art. 1004 BGB poszkodowanemu, lub temu, którego dobro prawne jest zagrożone, przysługuje prawo do żądania zaprzestania i usunięcia tych naruszeń. Prawo do zaprzestania sprowadza się do żądania zaniechania stosowania monitoringu, zaś prawo do usunięcia – do zniszczenia zapisanych nagrań, czy obrazów. Na chwilę obecną poza wyżej wymienionymi przepisami, które obowiązują od kilkudziesięciu lat, obowiązuje w federalnej ustawie o ochronie danych osobowych zapis na temat monitoringu (tj. § 6b BDSG). Przepis ten ma w przekładzie na język polski następującą treść:

 „§ 6b /Obserwacja ogólnie dostępnych pomieszczeń za pomocą urządzeń optyczno – elektronicznych/

 (1) Obserwacja ogólnie dostępnych pomieszczeń za pomocą urządzeń optyczno -elektronicznych jest dopuszczalna tylko wówczas gdy:

1. Jest konieczna do wypełnienia zadań publicznych;

2. Jest konieczna do zapewnienia porządku domowego;

3. Jest konieczna do osiągnięcia konkretnego, uzasadnionego celu podmiotu uprawnionego;

I nie istnieją żadne przeważające interesy podmiotu danych osobowych wyprzedzające prawo do tej obserwacji.

 (2) Stosowanie monitoringu oraz podmiot odpowiedzialny podlega oznaczeniu.

 (3) Przetwarzanie danych osobowych na podstawie ust. 1 jest tylko wówczas dopuszczalne, gdy jest to konieczne do osiągnięcia zamierzonego celu i nie istnieją żadne uzasadnione, przeważające interesy podmiotu danych osobowych. Dane te można przetwarzać dla osiągnięcia innego celu, gdy jest to konieczne do zapewnienia bezpieczeństwa publicznego, jak również dla ustalenia czynów karnych.

(4) W sytuacji przyporządkowania zebranych danych osobowych konkretnej osobie, należy ją o utrwaleniu i przetwarzaniu jej danych osobowych poinformować zgodnie z §§ 19a i 33.

 (5) Dane należy niezwłocznie usunąć po osiągnięciu celu przetwarzania danych osobowych, oraz gdy istotne interesy podmiotu danych osobowych sprzeciwiają się dalszemu przetwarzaniu tych danych”.

 Podobnie jak na gruncie polskim, również w Niemczech należy rozróżnić stosowanie monitoringu przez przedsiębiorców oraz przez osoby prywatne. Ci pierwsi muszą przestrzegać wyżej cytowanego § 6b BDSG. Przepis ten należy stosować niezależnie od tego, czy stosowana jest kamera stacjonarna, czy mobilna, oraz niezależnie od metody nagrywania, czy miejsca jej instalacji. Przepis ten stosuje się jedynie do monitoringu w pomieszczeniach ogólnie dostępnych. Przy czym uznaje się, że obszar ten może znajdować się pod gołym niebem, w ogrodzie, przed wejściem do pomieszczenia etc.

Ustawy o ochronie danych osobowych nie stosuje się natomiast w stosunku do osób prywatnych. Nie oznacza to, iż osoby prywatne mogą w sposób nieograniczony zaspakajać swoją ciekawość lub chronić swoje bezpieczeństwo – instalując kamery. Osoby prywatne podglądając opiekunki do dziecka albo własne dzieci, zanim podejmą odpowiednie kroki są zobowiązane do wyważenia interesu swojego oraz podmiotu kontrolowanego do ochrony prywatności.

Szczegółowe i dość skomplikowane przepisy obowiązują w stosunku do organów publicznych stosujących monitoring. Przepisy są jednak różne – w zależności od kraju związkowego. Np. w Nadrenii Północnej Westfalii (NRW) przepisy o monitoringu (nie tylko kamer) znajdują się w ustawie o Policji (PolG NRW). Natomiast organy porządkowe, które swoją działalność opierają na ustawie o porządku i bezpieczeństwie publicznym (Ordnungsbehördengesetz – dalej OBG), mają jeszcze trudniej, ponieważ ustawa np. z kraju związkowego OBG NW odwołuje się do poszczególnych norm ustawy o Policji, ale nie np. do przepisu § 15a PolG NRW, który reguluje i pozwala Policji na monitorowanie miejsc publicznych. W rezultacie organ porządkowy musi odwołać się do przepisów ustawy o ochronie danych osobowych w kraju związkowym NRW tj. § 32a, który zezwala na monitoring w ramach realizacji prawa do porządku domowego i tylko w razie szczególnego zagrożenia.

Ciekawym zagadnieniem  jest monitoring w nocnych klubach, czy też krótkie filmy bądź zdjęcia – sporządzane przez wynajętych paparazzi. Sąd Rejonowy z Ingolstadt (10 C 2700/08) uznał, iż niedopuszczalnym jest czynienie użytku z tak sporządzonych zdjęć bez zgody osoby znajdującej się na fotografii. Administratorzy danych – właściciele klubów nie rezygnują jednak z modnego trendu i wykorzystują różne podstawy do rozpowszechniania tak zdobytych danych. Wprowadzają na przykład ogólne warunki umowy, które będą łączyć klub z jego klientami. Regulaminy te wywieszane są w widocznym miejscu, a osoba korzystająca z klubu, w momencie jego odwiedzenia staje się stroną umowy. Ogólne warunki umowy muszą jednak znajdować się w miejscu, które umożliwia, a wręcz wymusza zapoznanie się z nimi, w przeciwnym razie nie można mówić o legalnej podstawie prawnej, usprawiedliwiającej przetwarzanie danych (§ 4a  I 3 BDSG). Ponadto od 1 września 2009 roku obowiązuje zakaz łączenia usług (Kopplungsverbot) na podstawie § 28 Abs. 3b BDSG. Niedopuszczalnym jest zatem połączenie automatycznej zgody na bycie fotografowanym lub nagrywanym dla celów rozpowszechniania, z wejściem do lokalu. Klient lokalu powinien mieć możliwość skorzystania z jego usług, bez obaw, iż następnego dnia jego zdjęcie z udanego wieczoru, będzie stanowiło reklamę klubu.

W zasadzie za niedopuszczalne uznaje się monitorowanie wspólnot mieszkaniowych np. klatek schodowych. Zgodnie z orzecznictwem niemieckim monitoring jest tutaj dopuszczalny jedynie w bardzo wybiórczych sytuacjach np. jeśli jest to konieczne dla funkcjonowania osoby niepełnosprawnej, poruszającej się na wózku. Kamera może obejmować tylko mieszkanie – drzwi właściciela kamery, zaś niedopuszczalne jest nagrywanie obrazów z mieszkania, czy drzwi sąsiadów. Sądu Najwyższy (BGH – V ZR 2010/10) uznał dopuszczalność stosowania kamery znajdującej się w domofonie. Chodziło o kamerę, która po uruchomieniu dzwonka przekazywała osobie mającej otworzyć drzwi, na czas 1 minuty zdjęcie osoby znajdującej się przed drzwiami. Osoby skarżące wskazywały, iż kamera może zostać użyta niezgodnie z przepisami prawa, gdyż osoba mająca odpowiednią wiedzę techniczną może skonfigurować kamerę w ten sposób, iż będzie ona przekazywać ciągłe obrazy ze zdarzeń odbywających się pod drzwiami. Podczas postępowania ustalono, iż rzeczywiście zainstalowana kamera może zostać ustawiona na wiele różnych sposobów. Sąd wskazał jednak, iż nie wystarczy jedynie potencjalna możliwość użycia kamery w sposób niezgodny z prawem. Raczej muszą zaistnieć konkretne powody takiego zastosowania. Także we wcześniejszym rozstrzygnięciu Sąd Najwyższy (BGH, VI ZR 176/09) postanowił, iż wprawdzie atrapa kamery może spowodować stres związany monitoringiem, niemniej musi zaistnieć przynajmniej możliwość monitoringu, a jedynie odległa, wysoko-teoretyczna możliwość tworzenia nagrań jest niewystarczająca.  

Ulice natomiast mogą być monitorowane jedynie przez organy porządkowe – a zatem w pierwszym rzędzie przez Policję. Osoby prywatne i firmy nie mają takiego prawa. W przypadku konieczności zabezpieczenia ścian budynku przed graffiti, zgodnie z orzecznictwem dopuszczalne jest nagrywanie obszaru bardzo zawężonego, sprowadzającego się do konieczności (ok. 1 m). Kamery muszą być przy tym tak zainstalowane, aby osoby przechodzące w strefie nagrań nie miały wrażenia, że są monitorowane z uwagi na przechodzenie pod budynkiem [1] [2] [3] . . Oznacza to, że nawet w stosunku do atrapy należy stosować wszystkie odpowiednie przepisy prawa tj. m.in. ustalenie konieczności stosowania kamery, znalezienie podstaw dopuszczalności, jak również dopełnienie obowiązku informacyjnego. Powyższe potwierdza orzeczenie Sądu Krajowego w Darmstadt. Na równi z rzeczywistym podglądaniem należy potraktować uczucie, domysł, że jest się nagrywanym, albowiem liczy się odczucie osoby, której to dotyczy.

 Atrapy należy traktować tak jak prawdziwe kamery. Fakt, iż kamera nie funkcjonuje, bądź nie jest kamerą, a jedynie pustym pudełkiem ją przypominającym, nie wpływa na sytuację prawną jej posiadacza. Jak długo osoby potencjalnie monitorowane mogą podejrzewać, że są podglądane i czują związany z tym stres, właściciel jest zobowiązany do stosowania właściwych przepisów prawa

 Niedopuszczalny jest monitoring miejsc odpoczynku i rozrywki – tj. barów, miejsc spotkań. Tutaj co do zasady przeważa prawo do ochrony prywatności jednostki i nie powinno się podejmować próby ważenia interesów strony przeciwnej. Ponadto jednogłośnie niedopuszczalne jest monitorowanie miejsc mających znaczenie intymne np. toalet, przymierzalni. W tych miejscach niedopuszczalne jest stosowanie również atrap.

Szczególną grupą monitorujących są pracodawcy. Mają oni interes w kontrolowaniu pracowników na różnych płaszczyznach ich aktywności – zarówno zawodowej, jak i prywatnej. Celem kontroli jest najczęściej chronienie się przed kradzieżą dokonywaną przez pracowników lub osoby z zewnątrz. Z uwagi na dość restrykcyjne przepisy o ochronie prywatności, pracodawca nie może zastosować wszystkich dostępnych środków. Pracodawca powinien określić stosowane przez siebie środki w umowie o pracę albo też (jeśli to możliwe) wprowadzić porozumienie zakładowe (ramowy układ zbiorowy) jako podstawę prawną do stosowania środków kontrolnych.

Regulacje prawne dotyczące monitoringu w stosunkach pracowniczych wynikają zarówno z przepisów indywidualnego prawa pracy, jak i zbiorowego prawa pracy. W pierwszej płaszczyźnie dominuje konstytucyjna ochrona życia prywatnego (art. 2 Abs. 1 GG – Ustawy Zasadniczej). Przy czym nie jest ona niczym nieograniczona. W wyjątkowych sytuacjach po rozważaniu interesów obu stron możliwe jest, iż interes pracodawcy zostanie uznany za istotniejszy niż prawo pracownika do prywatności. Na płaszczyźnie prawa zbiorowego, pracodawca zgodnie § 87 ustawy o ustroju przedsiębiorstw (das Betriebsverfassungsgesetz – dalej BetrVG) uwzględnia prawo do współdecydowania rady zakładowej. Przeprowadzanie monitoringu zgodnie z przepisami prawa jest niezbędne aby móc z jego efektów skorzystać zgodnie z zamierzeniem. Nagrania sporządzone w sposób naruszający prawo co do zasady nie mogą stanowić dowodu w sprawie [4] .

Należy dokonać rozróżnienia pomiędzy pomieszczeniami ogólnodostępnymi tj.: sklepy, wystawy, hale z okienkami obsługi oraz pomieszczeniami dostępnymi jedynie dla pracowników tj. pokoje gospodarcze, czy parkingi. W sytuacji gdy pomieszczenia są monitorowane z uzasadnionych względów bezpieczeństwa, znajdujących oparcie w przepisach prawa (tj. § 6b BDSG) , to nie dochodzi do naruszenia prawa, nawet wówczas jeśli przy okazji nagrywani są pracownicy. Za dopuszczalne uznaje się nagrywanie zdarzeń ze sklepów, stacji benzynowych, czy okienek bankowych – celem odstraszenia od kradzieży.

Jednocześnie należy dopełnić kilka wymogów, które co do zasady są niezależne od tego kto i kiedy stosuje monitoring. Monitoring musi zostać oznaczony – np. przez logo kamery, oraz informację o tym kto jest administratorem, tak zebranych danych. Orzecznictwo Federalnego Sądu Pracy jest w kwestii ukrytego monitoringu raczej jednolite  – uznając go jako nielegalny [5] [6] .   . Za wystarczający do osiągnięcia celu uznaje się jawny tj. oznaczony monitoring. Następnie po osiągnięciu celu przetwarzania, dane podlegają natychmiastowemu usunięciu. Co istotne dane mogą zostać wykorzystane tylko dla osiągnięcia pierwotnie zamierzonego celu. Jeśli zatem pracodawca – właściciel sklepu zastosował wideokamery, dla zmniejszenia kradzieży mienia, to nie może wykorzystać nagrań do oceny zachowań pracowników np. ich aktywności w pracy.

Reasumując nagrywanie pracownika w miejscu pracy jest niedozwolone, przy czym zasada ta doznaje wyjątku, wówczas gdy pełne wyważenie uzasadnionych interesów pracodawcy, prowadzi do wniosku, iż są one ważniejsze niż prywatność pracownika. Interesy pracodawcy przeważają, gdy jego dobra zostają istotnie naruszane np. dochodzi do czynów zabronionych. Jednocześnie pracodawca powinien posiadać uzasadnione podejrzenie w stosunku do konkretnej osoby lub grupy osób, których ustalenie przy pomocy innych środków okazało się nieskuteczne. Niedopuszczalny jest monitoring ciągły i stosowany bez konkretnego podejrzenia.

Pracodawcy, którzy przy okazji monitoringu swoich ogólnie dostępnych lokali, nagrywają pracowników stosują następujące klauzule: „Pracownik oświadcza, iż został poinformowany, że sklep, w tym przede wszystkim wejście oraz kasy, są monitorowane. Powyższe odbywa się z uwagi na konieczność zmniejszenia i zabezpieczenia się przed kradzieżami w sklepie i napadami rabunkowymi, jak również w celu ułatwienia odnalezienia sprawcy.” Jednocześnie informuje się pracownika o tym, kto jest uprawniony do przeglądania danych, jak również jak długo nagrania będą przechowywane.

Krajowy Sąd Pracy w Hesji zasądził na rzecz pracownicy odszkodowanie w wysokości 7 000 Euro, ponieważ kamera znajdująca się przy wejściu i działająca w sposób ciągły, obejmowała również pośrednio jej miejsce pracy. Skarżąca czuła się w ten sposób nieprzerwanie obserwowana. Sąd nie wziął pod uwagę, iż kamera miała nagrywać jedynie wejście. Istotne było, iż pracownica czuła się monitorowana. Pracodawca podczas postępowania musiał udowodnić, iż pracownica nie miała podstaw do tego aby czuć się podglądaną, co mu się nie udało

  Najczęściej kontrolowani są jednak pracownicy Call Center. Prowadzone przez nich rozmowy są podsłuchiwane, jak również dokonywane są fałszywe telefony (tzw. Mystery-Calls) tj. po drugiej stronie słuchawki zamiast klienta znajduje się szef, lub wynajęci agenci. Pracodawca ma interes w sprawdzeniu kompetencji swoich pracowników, uprzejmości, czy odporności na nieuprzejmych klientów.

Podczas gdy zgodnie z doktryną o dopuszczalności monitoringu kamer w sklepach przemawia konieczność udowodnienia czynu zabronionego, za przeprowadzeniem ukrytych podsłuchów, przemawia potrzeba sprawdzenia jakości pracy. Czy taka podstawa jest legalna? Niewątpliwie tak jak wyżej, należy położyć na szali interes do ochrony prywatności pracownika oraz interes przedsiębiorcy. Praktycy twierdzą, iż w sytuacji, gdy ustalenie jakości pracy w Call Center w inny sposób nie jest możliwe, dopuszczalnym jest przeprowadzenie ukrytej kontroli. Rozróżnia się dwie metody podsłuchu tj.: tajny i ukryty. Pierwszy to taki, o którym pracownik nie ma wiedzy na jego temat, a drugi to taki, co do którego pracownik co do zasady ma wiedzę, poza dokładnym momentem, w którym do niego dochodzi. Kontrolę tajną uznaje się za niedopuszczalną. Powoduje ona nieuzasadniony stres związany z podsłuchem [7] . Kontrola ukryta jest pod szczególnymi warunkami dopuszczalna. Jednak pracownik musi zostać poinformowany o rodzaju, zakresie i granicach czasowych podsłuchu. Krajowy przedstawiciel do spraw ochrony danych osobowych z Nadrenii Północnej Westfalii zaleca, aby pracodawcy informowali swoich pracowników na trzy dni wcześniej o planowanej kontroli. Kontrola powinna zostać ograniczona do maksymalnie 4 godzin. Niektórzy praktycy wskazują na ograniczenie ram czasowych kontroli do 3 – 4 tygodni. Są też bardziej restrykcyjni przedstawiciele, którzy wskazują, iż podsłuchiwanie rozmów jest jedynie wówczas dopuszczalne jeśli inne środki nie dają spodziewanych efektów np. przyglądanie się pracy pracownika.

Aby nie naruszyć przepisów prawa karnego, konieczne jest poinformowanie osoby znajdującej się po drugiej stronie słuchawki o stosowaniu podsłuchu. Brak informacji prowadzi do naruszenia § 201 ustawy prawo karne (das Strafgesetzbuch – StGB). Jednocześnie konieczna jest zgoda osoby znajdującej się po drugiej stronie słuchawki.

Pracodawca decydując się na kontrolę pracowników Call Center podobnie jak wyżej, nie może sam i w sposób niezależny wybrać środków kontroli. Co do zasady w wyborze bierze udział rada zakładowa. W ramach układów zakładowych powinny zostać ustalone proporcjonalne metody monitoringu. Jednocześnie pracownik może wyrazić zgodę. Nie oznacza to, że pracownik ma w ten sposób zrezygnować ze swoich praw podstawowych. Zresztą nawet po wyrażeniu zgody kontrola musi pozostać proporcjonalna i nie powinna obciążać pracownika.

 Dla odmiany kierowcy są kontrolowani przy użyciu urządzeń GPS. Jako, że w dalszym ciągu (pomimo dość aktywnych prac legislacyjnych) brak ustawy o ochronie danych osobowych w zatrudnieniu, pracodawca zobowiązany jest do stosowania ustawy o ochronie danych osobowych – w tym zakresie istotny jest § 28 BDSG. W efekcie „co nie jest dozwolone, jest zabronione”. A zatem zastosowanie systemów GPS jest możliwe gdy: szczególny przepis prawa na to pozwala, istnieje zgoda pracownika (tu jednak podobnie jak na gruncie wykładni polskiej ustawy odo jest wątpliwe, na ile zgoda pracownika rzeczywiście jest dobrowolna); bądź też zastosowanie GPS jest konieczne do realizacji uzasadnionych celów przedsiębiorcy, a z drugiej strony nie zachodzą żadne uzasadnione przesłanki, aby ochronę interesów pracownika uznać za nadrzędną. Przed wprowadzeniem systemów GPS konieczne jest ustalenie celu przetwarzania i – jeśli istnieje – poinformowanie rady zakładowej zgodnie z § 87 Abs. 1 Nr. 6 BetrVG. Zagadnienie to zostało ujęte w projekcie federalnej ustawy o ochronie danych osobowych w stosunkach pracowniczych.

  Pracodawcy nie przebierają w środkach. Zdarza się, że wynajmują prywatnych detektywów. Czy legalnie? W szczególnych okolicznościach – tak. Np. wówczas gdy inne środki monitoringu nie przynoszą efektów lub istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia czynu zabronionego. Co więcej może się zdarzyć, że pracownik poniesie koszty zatrudnienia detektywa [8] .

Powyższy, przykładowy wyciąg z przepisów regulujących monitoring w Niemczech wskazuje, iż jeden zasadniczy przepis, jak również orzecznictwo i bogate zbiory opracowań praktycznych, wskazują w sposób przejrzysty zasady stosowania tego narzędzia. Należy się zatem zastanowić, czy koniecznym jest tworzenie nowych ustaw. Może wystarczające byłoby, wprowadzenie kilku przepisów do ustawy o ochronie danych osobowych, wskazujących na zasady dopuszczalności monitoringu, oraz wyłączyć zastosowanie innych, których stosowanie przy monitoringu byłoby rzeczywiście absurdalne? Dodatkowo należy pamiętać, iż monitoring to nie tylko kamera, a także inne metody nadzoru ingerujące w prywatność innych.

Autor: Justyna Matuszak


[2] BGH VI ZR 176/09, u.a. in MMR2010, S.502ff.; LG Bonn in NJW-RR 2005, 1067ff.
[3] 8 O 42/99.
[4] Wyjątkowo jednak nawet nagranie, które zostało sporządzone bez podstawy prawnej, będzie mogło zostać wykorzystane w procesie z prawa pracy, gdy rada zakładowa zatwierdzi stosowanie środków w sposób następczy.
[5] BAG-Urteile vom 29.06.2004, 27.03.2004, 07.10.1987 u. a.
[6] Az. 7 Sa 1586/09.
[7] BAG, Az. 2 AZR 51/02.
About Redakcja 310 Articles
Omni Modo to po łacinie „na każdy sposób”. Nazwa naszej firmy to nie przypadek. Na każdy sposób chcemy bowiem pokazywać klientom nasze doświadczenie, profesjonalizm i sukcesy w dziedzinie ochrony danych osobowych.